Stoisz przy AMG One i próbujesz rozstrzygnąć, czy patrzysz na samochód drogowy z techniką F1, czy na bolid, któremu dodano tablice rejestracyjne. Mercedes-AMG ONE, wcześniej zapowiadany jako Project One, łączy oba światy, ale jego hybrydowy napęd nie oznacza, że można nim długo jeździć wyłącznie na prądzie.
AMG ONE pokazuje, jak blisko drogowe auto może podejść do F1
- 274 egzemplarze? Nie: zaplanowano serię liczącą dokładnie 275 samochodów.
- Układ napędowy: silnik V6 1,6 l współpracuje z czterema silnikami elektrycznymi, a moc systemowa wynosi 1063 KM.
- Jazda elektryczna: oficjalny briefing techniczny podaje orientacyjny zasięg 10-20 km, zależny od warunków.
- Rekord Nordschleife: 6:29.090, ustanowione w 2024 roku.

Project One zmienił nazwę, a seryjny AMG ONE zachował pomysł
Przy tym aucie łatwo pomylić dwa etapy projektu. Project One było nazwą koncepcji zaprezentowanej przed wersją produkcyjną; samochód, który trafił do klientów, nosi nazwę Mercedes-AMG ONE. To ważne rozróżnienie, bo dane z wczesnych zapowiedzi nie zawsze opisują gotowy model.
Mercedes-AMG ograniczył produkcję do 275 egzemplarzy. Ostateczny układ napędowy rozwija 782 kW, czyli 1063 KM, a silnik spalinowy ma pojemność 1599 cm³. Zamiast traktować auto jak „zwykłe AMG z mocnym silnikiem”, lepiej widzieć w nim drogową interpretację technologii hybrydowej z wyścigów, obudowaną w samochód dopuszczony do ruchu. Mercedes-Benz Media potwierdza limit produkcji i rozpoczęcie montażu samochodów klienckich.
Cztery silniki elektryczne pełnią różne zadania
Liczba 1063 KM przyciąga wzrok, ale ciekawszy jest podział pracy w układzie. V6 z turbodoładowaniem współdziała z czterema silnikami elektrycznymi: jeden wspiera turbosprężarkę, drugi wał korbowy, a dwa napędzają przednie koła. Taki układ pozwala połączyć napęd na cztery koła z odzyskiwaniem energii i szybką reakcją na gaz.
To nie znaczy, że w aucie siedzi niezmieniony silnik wyjęty z bolidu. Drogowy V6 został przystosowany do wymagań samochodu seryjnego, a energia z hamowania wraca do akumulatora. Akumulator ma tu przede wszystkim wspierać osiągi, a nie zapewniać długie, bezemisyjne przejazdy. Szczegóły architektury opisuje firmowy briefing techniczny Mercedes-AMG.
Tryb elektryczny wystarcza na krótki odcinek, nie na codzienną trasę
Wtyczka i napęd hybrydowy mogą sugerować, że AMG ONE sprawdzi się na dłuższych odcinkach w trybie EV. Tu pojawia się istotne ograniczenie: Mercedes-AMG podaje w materiale technicznym około 10-20 km jazdy wyłącznie na prądzie, przy czym zasięg zależy między innymi od temperatury, prędkości i stylu jazdy.
W praktyce napęd elektryczny służy głównie do wspomagania silnika spalinowego oraz poruszania się na krótkim dystansie, a nie do regularnych dojazdów bez uruchamiania V6. Jeśli rozważasz ten model jako hybrydę do codziennego oszczędzania paliwa, odpowiedź jest prosta: to zły punkt odniesienia. Sens auta leży w osiągach i integracji technologii, nie w użyteczności typowej hybrydy plug-in.
Rekord 6:29.090 dotyczy określonej klasy i warunków
Wynik na Nordschleife robi wrażenie, ale przy rekordach trzeba czytać także kategorię. Mercedes-AMG ONE pokonał pętlę o długości 20,832 km w czasie 6:29.090 podczas oficjalnego przejazdu z 23 września 2024 roku. Według zestawienia Nürburgringu jest to wynik w klasie supersamochodów z silnikiem spalinowym, a nie uniwersalny tytuł „najszybszego auta w każdej kategorii”.
Sam przejazd wykonano na seryjnych oponach Michelin Pilot Sport Cup 2 R MO, z ceramicznym układem hamulcowym, trybem Race Plus i aktywną aerodynamiką. To wynik seryjnego samochodu w konkretnie opisanej konfiguracji, a nie laboratoryjny parametr dostępny niezależnie od opon, ustawień czy warunków. Aktualną klasyfikację i opis próby publikuje Nürburgring.
Najrozsądniej oceniać go jako hipersamochód torowy z homologacją drogową
AMG ONE ma osiągi, które trudno oddzielić od jego ograniczeń. Oficjalna specyfikacja podaje 2,9 s do 100 km/h i prędkość maksymalną 352 km/h, ale takie wartości nie mówią, czy auto będzie wygodne w korku, łatwe w codziennym parkowaniu ani tanie w utrzymaniu. Zresztą właśnie skrajna specjalizacja jest częścią jego charakteru.
Uważam, że największą wartością tego Mercedesa jest doprowadzenie technologii hybrydowej inspirowanej F1 do wersji drogowej, a nie obietnica praktyczności. Gdybym wybierał samochód do częstych przejazdów po mieście, szukałbym gdzie indziej; jeśli celem jest limitowany hipersamochód z wyjątkowo złożonym napędem i potwierdzonym wynikiem na torze, AMG ONE trudno pomylić z czymkolwiek innym.