KGM Torres to SUV dla osób, które chcą dużego, wyrazistego auta, ale nie potrzebują premium, żeby dostać przestrzeń, sensowny bagażnik i bogate wyposażenie. W tym artykule rozkładam model na czynniki pierwsze: pokazuję wymiary, napęd, wersje wyposażenia, koszty i to, w jakich scenariuszach ten samochód ma największy sens. Patrzę też na odmiany Hybrid i EVX, bo w 2026 roku to już nie pojedynczy model, tylko cała rodzina bardzo różnych propozycji.
Najważniejsze liczby, które warto znać przed wyborem Torresa
- Auto ma 4 705 mm długości, 1 890 mm szerokości i 2 680 mm rozstawu osi, więc realnie gra w klasie dużych rodzinnych SUV-ów.
- Bagażnik oferuje 703-1662 l, a to jedna z najmocniejszych kart tego modelu.
- Benzynowy Torres ma 1.5 T-GDi, 163 KM i 280 Nm, a w ofercie są skrzynia manualna, automat i napęd 4x4.
- W cyklu WLTP spala 8,1-9,1 l/100 km, zależnie od konfiguracji.
- W 2026 roku ceny startują od 111 703 zł brutto w promocji, a bogatsze odmiany kosztują wyraźnie więcej.
- Standardowa gwarancja na samochód wynosi 5 lat lub 100 000 km, a ochrona antykorozyjna trwa 6 lat.

Jak wygląda KGM Torres i dlaczego od razu przyciąga wzrok
Najpierw widać jedno: to nie jest grzeczny, anonimowy crossover. Torres ma mocny przód, pionowe akcenty stylistyczne i tył, który świadomie nawiązuje do klasycznych SUV-ów z terenowym charakterem. Taki projekt nie jest wyłącznie zabiegiem wizerunkowym. Dzięki bardziej pudełkowatej sylwetce łatwiej uzyskać sensowną przestrzeń w kabinie i duży bagażnik, a to w tej klasie ma większe znaczenie niż kolejne ozdobniki na zderzaku.
Z mojego punktu widzenia Torres dobrze trafia w gust kierowcy, który chce auta „z charakterem”, ale nie chce dopłacać za emblemat premium. To samochód, który ma wyglądać solidnie i praktycznie, a nie modnie przez jeden sezon. I właśnie dlatego warto spojrzeć dalej niż na sam design, bo prawdziwa wartość tego modelu ujawnia się dopiero w liczbach i w codziennym użytkowaniu.
Jakie ma wymiary i ile realnie mieści
Jeśli ktoś kupuje SUV-a rodzinnego, pierwsze pytanie powinno brzmieć nie „czy ładnie wygląda”, tylko „czy będzie wygodny na co dzień”. Tutaj Torres broni się bardzo dobrze. To samochód o długości 4 705 mm, szerokości 1 890 mm i wysokości 1 710 mm lub 1 720 mm z relingami. Rozstaw osi wynosi 2 680 mm, a minimalny prześwit to 195 mm.
| Parametr | Wartość | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Długość całkowita | 4 705 mm | Dużo miejsca w kabinie, ale parkowanie w ciasnych centrach wymaga uwagi. |
| Szerokość całkowita | 1 890 mm | To już rozmiar, który czuć na wąskich ulicach i w garażach podziemnych. |
| Rozstaw osi | 2 680 mm | Lepsza stabilność i sensowna ilość miejsca z tyłu. |
| Prześwit minimalny | 195 mm | Wystarczający na polskie drogi, krawężniki i zimowe warunki. |
| Bagażnik | 703-1662 l | To poziom, który realnie ułatwia rodzinne wyjazdy i wakacyjny pakunek. |
| Promień skrętu | 5,42 m | W mieście nie jest mały, ale nadal da się tym autem żyć bez frustracji. |
| Maks. masa przyczepy z hamulcami | 1 500 kg | Wystarczy do lekkiej przyczepy, kampera albo łodzi w rozsądnej konfiguracji. |
Najważniejsze jest jednak to, że przestrzeń nie kończy się na samym bagażniku. Torres ma wygodną tylną kanapę, a w praktyce daje poczucie auta o klasę większego niż wiele miejskich SUV-ów. Dla rodziny 2+2 to może być różnica między kompromisem a autem, w którym naprawdę da się spokojnie jeździć na co dzień. Skoro gabaryty wypadają dobrze, naturalnie trzeba sprawdzić, co z napędem i spalaniem.
Silnik, skrzynia i napęd w codziennej jeździe
Benzynowy Torres korzysta z jednostki 1.5 T-GDi o mocy 163 KM i momencie obrotowym 280 Nm dostępnym w zakresie od 1 500 do 4 000 obr./min. To nie jest układ nastawiony na sportowe emocje, tylko na spokojną, przewidywalną pracę. W tym modelu ważniejsza jest elastyczność niż rekordowe przyspieszenie.
Do wyboru są dwa typy skrzyni: 6-biegowa manualna i 6-biegowa automatyczna Aisin. W praktyce automat ma najwięcej sensu, jeśli auto ma robić długie trasy, poruszać się w korkach albo służyć rodzinie, która chce po prostu wsiąść i jechać. Manual zostawiłbym osobom, które naprawdę chcą niższej ceny wejścia i nie potrzebują automatu w codziennym rytmie.
| Wariant | Zużycie WLTP | Prędkość maksymalna | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| 6MT 2WD | 8,1 l/100 km | 194 km/h | Dla osób, które chcą najprostszej i najtańszej konfiguracji. |
| 6AT 2WD | 8,6 l/100 km | 191 km/h | Najbardziej uniwersalny wybór do miasta i trasy. |
| 6AT 4x4 | 9,1 l/100 km | 191 km/h | Dla kierowców, którzy często jeżdżą zimą, poza asfalt lub ciągną przyczepę. |
Warto też pamiętać o trzech trybach jazdy: Normalnym, Sportowym i Zimowym. To prosty dodatek, ale w zimie i na śliskiej nawierzchni potrafi dać odczuwalnie większy spokój. Jeśli ktoś pyta mnie, czy 4x4 ma sens, odpowiadam krótko: tak, ale tylko wtedy, gdy naprawdę wykorzystasz dodatkową trakcję. Samo „na wszelki wypadek” zwykle kończy się wyższym spalaniem i większą masą własną. Ten punkt prowadzi już prosto do wyposażenia, bo w Torresie różnice między wersjami są bardzo konkretne.
Którą wersję wyposażenia wybrać
W oficjalnym cenniku KGM widać, że start nie jest biedny, a różnice między wersjami budują głównie komfort i bezpieczeństwo. Z mojej perspektywy to plus, bo nie trzeba dopłacać za podstawowe rzeczy, których dziś oczekuje się w samochodzie za ponad sto tysięcy złotych.
| Wersja | Co dostajesz w skrócie | Najlepszy wybór, gdy... |
|---|---|---|
| Joy | 7 poduszek, 12,3-calowy zestaw wskaźników, 12,3-calowy ekran multimediów, Android Auto / Apple CarPlay, kamera cofania, dwustrefowa klima, tempomat. | Chcesz możliwie dobrego wejścia w model bez przepłacania za dodatki, których nie używasz. |
| Adventure | Czujniki parkowania z przodu, monitor martwego pola, ostrzeżenie o zmianie pasa, podgrzewane fotele i podgrzewana kierownica, Smart Key. | Jeździsz cały rok i zależy Ci na wygodzie w zimie oraz w mieście. |
| Adventure Plus | Elektryczny fotel kierowcy, podparcie lędźwiowe, wentylowane przednie fotele, podgrzewane tylne siedzenia, kamera 360°, adaptacyjny tempomat, tylne oparcia odchylane do 32,5°. | Chcesz najbardziej sensowny balans między komfortem a ceną. |
| Wild | Asystent martwego pola, radar ruchu poprzecznego z tyłu, asystent bezpiecznego wysiadania. | Zależy Ci na maksymalnym pakiecie wsparcia i najwyższym poziomie wyposażenia. |
Jeśli mam wskazać jedną wersję „najrozsądniejszą”, to patrzyłbym właśnie na Adventure Plus. Joy jest uczciwie skompletowany, ale to w środkowej odmianie pojawiają się elementy, które naprawdę zmieniają codzienność: wentylacja foteli, kamera 360° i lepsze wsparcie przy długiej jeździe. Ceny w tej rodzinie rosną od 111 703 zł brutto za wersję startową do 158 503 zł brutto za Wild, więc skok między konfiguracjami jest już wyraźny. To dobry moment, żeby spojrzeć szerzej i porównać same odmiany Torresa, bo w 2026 roku wybór nie kończy się na benzynie.
Kiedy lepiej wybrać Hybrid albo EVX
Torres nie żyje już wyłącznie jako benzynowy SUV. W 2026 roku w gamie są także Torres Hybrid i Torres EVX, więc kupujący ma do wyboru trzy różne filozofie. I to jest ważne, bo każdy z tych wariantów rozwiązuje inny problem.
| Wersja | Najważniejsza cecha | Największy sens | Główny kompromis |
|---|---|---|---|
| Torres benzynowy | 1.5 T-GDi, 163 KM, 2WD lub 4x4 | Dla osób, które chcą najprostszego wejścia do modelu i dużego SUV-a bez ładowania. | Spalanie na poziomie 8,1-9,1 l/100 km nie jest rekordowo niskie. |
| Torres Hybrid | Silnik 1.5 GDI Turbo i Dual Tech Hybrid System z 9 trybami pracy | Dla kierowców jeżdżących dużo po mieście, w korkach i na krótszych trasach. | Układ jest bardziej złożony, a sens ekonomiczny zależy od stylu jazdy. |
| Torres EVX | 207 KM, bateria 73,4 kWh, do 462 km WLTP, szybkie ładowanie do 80% w 27 minut | Dla tych, którzy mają dostęp do ładowania i chcą auta elektrycznego bez rezygnacji z przestrzeni. | Trzeba planować ładowanie, zwłaszcza na dłuższych trasach. |
EVX jest tu najbardziej zaawansowany technicznie. Ma 7 lat gwarancji na samochód i 10 lat ochrony akumulatora, a do tego system V2L, czyli możliwość zasilania zewnętrznych urządzeń z baterii auta. To już propozycja dla osób, które nie chcą tylko samochodu, ale też narzędzia do życia i podróży. Hybrid z kolei wygląda jak najbardziej logiczny krok pośredni, jeśli ktoś lubi formę Torresa, ale chce bardziej cywilizowanego napędu w mieście. Z takiego porównania płynnie wychodzi ostatnie pytanie: co sprawdziłbym przed podpisaniem umowy?
Co sprawdziłbym przed zakupem w polskim salonie
Po pierwsze, zawsze patrzę, czy oglądam cenę promocyjną, czy cennikową. W przypadku Torresa różnica potrafi być zauważalna, bo promocje są powiązane z finansowaniem i nie zawsze oznaczają identyczne warunki dla każdego klienta. To nie jest wada, tylko rzecz do sprawdzenia przed rozmową z handlowcem.
Po drugie, zastanowiłbym się uczciwie nad napędem. Jeżeli auto ma jeździć głównie po mieście i autostradach, 2WD z automatem będzie najrozsądniejsze. Jeśli mieszkasz w miejscu, gdzie zimą bywa ciężko, albo regularnie ciągniesz przyczepę, 4x4 zaczyna mieć realny sens. To samo dotyczy wersji wyposażenia: nie dopłacałbym do najwyższego poziomu tylko dlatego, że „jest pełny”. Dopłata ma sens wtedy, gdy użyjesz konkretnych elementów, a nie samego logo na klapie.
Na stronie gwarancyjnej KGM standard ochrony dla modelu Torres to 5 lat lub 100 000 km, a perforacja korozyjna jest objęta ochroną przez 6 lat. To ważne, bo przy SUV-ie rodzinnym patrzę nie tylko na wyposażenie, ale też na koszty posiadania w dłuższym horyzoncie. Dla mnie Torres broni się przede wszystkim jako praktyczny, duży i dobrze wyposażony SUV, ale jeśli priorytetem jest niskie spalanie, od razu zestawiłbym benzynę z Hybridem albo EVX. Właśnie tam robi się najciekawsza decyzja zakupowa.