Dacia Bigster - Jaki silnik wybrać? Porównanie napędów

Karol Lewandowski .

23 czerwca 2026

Dacia Bigster w kolorze granatowym, z charakterystycznymi światłami LED. Zapowiedź przyszłych silników dla tego modelu.

Bigster nie jest samochodem, który kupuje się wyłącznie oczami. W praktyce dużo ważniejsze są: charakter napędu, rodzaj skrzyni, spalanie w codziennej jeździe i to, czy auto ma częściej stać w korku, jeździć w trasie, czy schodzić z asfaltu. Poniżej rozkładam dostępne odmiany na czynniki pierwsze i pokazuję, który napęd ma najwięcej sensu w konkretnym scenariuszu.

Najkrócej, Bigster ma cztery sensowne napędy, ale każdy gra w innej lidze

  • Hybrid 155 to pełna hybryda z automatem, która najlepiej czuje się w mieście i w spokojnej, płynnej jeździe.
  • Mild hybrid 140 jest prostszy, ma 6-biegowy manual i niższe spalanie niż klasyczna benzyna bez elektryfikacji.
  • Mild hybrid-G 140 łączy benzynę z LPG i daje ponad 1400 km łącznego zasięgu.
  • Hybrid-G 150 4x4 dokłada napęd na cztery koła, automat i największą wszechstronność poza asfaltem.
  • Wybór warto oprzeć nie na samych koniach mechanicznych, ale na tym, jak naprawdę jeździsz na co dzień.

Nowy Dacia Bigster, dostępny także z silnikami full hybrid, obok modeli Spring i Duster.

Jak wygląda gama silników Bigstera w 2026 roku

W 2026 roku gama napędów Bigstera jest już wyraźnie zróżnicowana i to właśnie jest jego atut. Producent daje cztery różne podejścia do tematu: klasyczną pełną hybrydę, miękką hybrydę, wersję benzyna-LPG oraz wariant 4x4 z napędem elektrycznym na tylnej osi. To ważne, bo pod jednym nadwoziem nie kryje się jeden kompromis, tylko kilka zupełnie różnych charakterów.

Patrzę na to tak: Bigster nie próbuje zadowolić wszystkich jedną techniką, tylko pozwala dobrać napęd do stylu użytkowania. Dla jednych najważniejszy będzie automat i niskie spalanie w mieście, dla innych zasięg, LPG albo pewność na śliskiej nawierzchni. Poniższa tabela porządkuje najważniejsze różnice.

Wersja Moc Skrzynia i napęd Co ją wyróżnia Dla kogo
Hybrid 155 157 KM mocy systemowej Automat multi-mode, 4x2 Do 80% jazdy w trybie elektrycznym w mieście, ok. 105 g/km CO₂, 4,6 l/100 km WLTP Miasto, korki, spokojna i płynna jazda
Mild hybrid 140 140 KM 6-biegowy manual, 4x2 1,2 l, 3 cylindry, cykl Millera, ok. 5,71 l/100 km i 122 g/km CO₂ Trasa, codzienny dojazd, prostsza konstrukcja
Mild hybrid-G 140 140 KM W ofertach polskich dealerów zwykle z manualem, 4x2 Benzyna + LPG, ponad 1400 km łącznego zasięgu, ok. 118 g/km CO₂ Duże przebiegi, niższy koszt paliwa, długie dystanse
Hybrid-G 150 4x4 150 KM mocy łącznej 6-biegowy automat dwusprzęgłowy, 4x4 Benzyna + LPG + elektryczny tył, do 60% czasu w trybie elektrycznym w mieście Góry, gorsze drogi, przyczepa, większa wszechstronność

WLTP to cykl homologacyjny, więc traktuję podane wartości jako punkt odniesienia, a nie obietnicę co do litra. Realne spalanie zależy od obciążenia, stylu jazdy, temperatury i tego, czy auto większość czasu spędza w mieście, czy na ekspresówce.

Ta mapa napędów prowadzi do najważniejszego pytania: który z nich rzeczywiście pasuje do Twojej codzienności?

Hybrid 155 najlepiej pokazuje, po co Bigster dostał pełną hybrydę

Hybrid 155 to moim zdaniem najspokojniejsza i najbardziej „samochodowa” opcja w całej gamie. Pod maską pracuje 4-cylindrowy silnik benzynowy 1.8, wspierany przez silnik elektryczny i akumulator 1,4 kWh. Efekt jest taki, że auto potrafi ruszać i poruszać się na prądzie, a producent podaje nawet do 80% jazdy w trybie 100% elektrycznym w mieście.

Najważniejsze liczby są konkretne: 157 KM mocy systemowej, 205 Nm momentu i około 4,6 l/100 km WLTP przy emisji 105 g/km CO₂. W praktyce oznacza to, że Bigster z tą jednostką najlepiej czuje się tam, gdzie jest dużo ruszania, zwalniania i krótkich odcinków. Hybryda odzyskuje energię przy hamowaniu, a wielotrybowa skrzynia bez sprzęgła upraszcza jazdę w korku.

To napęd dla kierowcy, który chce komfortu bez zastanawiania się nad zmianą biegów. Ma jedną uczciwą wadę: nie jest to rozwiązanie „najprostsze z możliwych”, więc jeśli ktoś liczy wyłącznie na tanią mechanikę i klasyczną obsługę, może uznać go za zbyt zaawansowany. Z drugiej strony właśnie ta technika robi różnicę w mieście, gdzie zwykła benzyna najczęściej zaczyna się męczyć.

W skrócie: jeśli Bigster ma być głównie autem miejskim albo rodzinnym SUV-em do codziennej, płynnej jazdy, hybrid 155 jest wyborem, który najłatwiej obronić logicznie. A jeśli ktoś bardziej ceni prostotę niż automat, następna wersja będzie dla niego lepszym punktem odniesienia.

Mild hybrid 140 to sensowny wybór dla kierowcy, który woli prostszy układ

Mild hybrid 140 jest dużo mniej efektowny marketingowo niż pełna hybryda, ale właśnie dlatego warto mu się przyjrzeć bez uprzedzeń. To 3-cylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy 1,2 l oparty na cyklu Millera i wsparty układem 48 V. Ten cykl oznacza w praktyce taką pracę jednostki, w której ogranicza się część strat pompowania, żeby poprawić sprawność.

Najważniejsza różnica względem full hybrid jest prosta: ten układ nie pozwala jechać wyłącznie na prądzie. Elektryka pomaga przy ruszaniu i przyspieszaniu, ale nie zamienia auta w elektryka ani w klasyczną hybrydę z jazdą bezemisyjną. W zamian dostajesz łatwiejszy, bardziej przewidywalny charakter i 6-biegowy manual, który dla wielu kierowców nadal jest zaletą.

Jeżeli patrzeć na liczby, Bigster z tym napędem ma 140 KM, 230 Nm, około 5,71 l/100 km WLTP i 122 g/km CO₂. Dacia mówi też o mniej więcej 10% niższym zużyciu paliwa względem porównywalnego silnika spalinowego bez tej hybrydyzacji. To nie jest rewolucja, ale uczciwa poprawa, która ma znaczenie przy dłuższym użytkowaniu.

Ja widzę ten wariant jako dobry kompromis dla kogoś, kto chce Bigstera do tras, dojazdów do pracy i rodzinnej jazdy, ale nie potrzebuje automatu ani pełnej hybrydy. To też rozsądny wybór dla osób, które wolą mieć mniej skomplikowaną technikę niż w układzie full hybrid. Następny krok jest już dla tych, którzy liczą przede wszystkim koszty paliwa.

Mild hybrid-G 140 daje LPG i bardzo duży zasięg

Wersja mild hybrid-G 140 jest najciekawsza dla kierowców, którzy robią dużo kilometrów i nie chcą przepłacać za paliwo. To napęd dwupaliwowy, czyli może pracować na benzynie albo LPG, a każdy rodzaj paliwa ma własny zbiornik. W praktyce oznacza to wygodę na co dzień i dużo większą elastyczność w trasie.

Największy plus tej odmiany to zasięg. Dacia podaje ponad 1400 km łącznego zasięgu, a w materiałach marki pojawia się układ zbiorników o łącznej pojemności 100 litrów paliwa. Co ważne, zbiornik LPG jest schowany pod podłogą bagażnika, więc nie zabiera przestrzeni ładunkowej. To detal, który w rodzinnym SUV-ie ma większe znaczenie, niż wielu osobom się wydaje.

Technicznie jest tu ten sam 1,2-litrowy, trzycylindrowy silnik turbo wspierany układem mild hybrid 48 V. Przełączanie między paliwami jest szybkie i praktycznie niewyczuwalne. Emisja CO₂ według WLTP wynosi około 118 g/km, a sam napęd daje mniejsze zużycie paliwa w cyklu mieszanym niż porównywalna wersja czysto benzynowa.

To odmiana, którą brałbym pod uwagę przede wszystkim wtedy, gdy jeździsz dużo, regularnie tankujesz i chcesz zejść z kosztów eksploatacji bez rezygnowania z sensownego zasięgu. W Polsce LPG nadal ma mocny argument cenowy, ale trzeba uczciwie powiedzieć jedno: ta wersja wymaga od kierowcy odrobiny większej dyscypliny przy planowaniu tankowania niż zwykła benzyna. Jeśli jednak robisz 20-30 tys. km rocznie, matematyka bardzo często zaczyna działać na jej korzyść.

Hybrid-G 150 4x4 jest dla tych, którzy chcą napędu na cztery koła bez rezygnacji z automatu

To najciekawszy technicznie wariant w całej gamie i jednocześnie ten, który najlepiej pokazuje, że Bigster nie udaje auta terenowego, tylko sprytnie łączy kilka światów. Hybrid-G 150 4x4 łączy benzynę, LPG, automatyczną skrzynię dwusprzęgłową i elektryczny napęd tylnej osi. W praktyce jest to rozwiązanie bardziej elastyczne niż klasyczny mechaniczny 4x4, ale też mniej surowe w odczuciu.

Z przodu pracuje 1,2-litrowy silnik mild hybrid 48 V o mocy 140 KM, a z tyłu znajduje się elektryczny napęd wspierający tylną oś. W materiałach producenta pojawia się 150 KM mocy łącznej, a w komunikacji globalnej mowa o 154 KM i tylnym silniku elektrycznym o mocy szczytowej 31 KM. Dla użytkownika ważniejsze od niuansów nazewnictwa jest to, że auto dostaje realną trakcję na trudniejszej nawierzchni.

Bigster z tym napędem potrafi jechać w mieście nawet do 60% czasu w trybie elektrycznym, a dwubiegowa przekładnia tylnego silnika poprawia zachowanie przy niskich prędkościach i w bardziej wymagających warunkach. Dla mnie to ważne, bo taki układ nie służy tylko do oszczędzania paliwa. On też ułatwia ruszanie na śliskim, jazdę po śniegu, podjazdy w górach i holowanie tam, gdzie zwykły przednionapędowy SUV zaczyna się dusić.

Tu jest jednak ważny haczyk: to nie jest klasyczny, ciężki terenowy 4x4 z reduktorem i hardkorowym nastawieniem na błoto. Ja traktuję ten napęd jako bardzo praktyczny kompromis, a nie maszynę do przepraw. Jeśli ktoś chce przede wszystkim komfort, automatyzację i większą pewność prowadzenia zimą, to świetny kierunek. Jeśli marzy o ekstremalnym off-roadzie, powinien szukać innej klasy auta.

Który napęd wybrałbym do miasta, trasy i na gorsze drogi

Gdybym miał dobrać silnik bez teoretyzowania, zrobiłbym to według sposobu użytkowania, nie według samej mocy. Bigster ma sens właśnie dlatego, że każdy z tych napędów ma swoje logiczne miejsce. Poniżej najprostszy podział, który w praktyce pomaga szybciej podjąć decyzję.

Scenariusz Najlepszy wybór Dlaczego Na co się przygotować
Miasto i korki Hybrid 155 Najlepiej wykorzystuje jazdę w trybie elektrycznym i automat odciąża kierowcę Wyższa złożoność układu niż w prostym benzyniaku
Trasa i spokojny styl Mild hybrid 140 Manual, prostsza konstrukcja, sensowne spalanie i dobry moment obrotowy Brak jazdy w 100% elektrycznej
Duże przebiegi i LPG Mild hybrid-G 140 Niższe koszty paliwa i bardzo duży łączny zasięg Trzeba pamiętać o dwóch paliwach i dostępności stacji LPG
Góry, śnieg, przyczepa, szuter Hybrid-G 150 4x4 Napęd na cztery koła, automat i tylna oś wspierana elektrycznie To bardziej wszechstronny crossover niż klasyczna terenówka

Ja zwykle powtarzam jedną zasadę: wybierz napęd pod 70% swoich tras, nie pod ten jeden wyjątkowy wyjazd w roku. Jeśli codziennie stoisz w ruchu miejskim, hybrid 155 zrobi najwięcej dobrego. Jeśli prawie zawsze jedziesz w trasie i chcesz prostoty, mild hybrid 140 będzie rozsądniejszy. Jeśli przebiegi są duże i liczy się koszt paliwa, LPG ma bardzo mocny argument. A jeśli w grę wchodzą góry, śliska nawierzchnia albo holowanie, 4x4 zaczyna bronić się najlepiej.

Ta logika prowadzi do ostatniej rzeczy, o której łatwo zapomnieć przy oglądaniu katalogów: nie każdy parametr ma taką samą wagę w realnym życiu.

Na czym łatwo się pomylić, porównując wersje Bigstera

Najczęstszy błąd widzę wtedy, gdy ktoś porównuje tylko moc w koniach mechanicznych. To za mało. W Bigsterze równie ważne są: typ hybrydy, skrzynia, napęd, rodzaj paliwa i to, czy auto ma pracować głównie w mieście, czy na długich dystansach. Sam wynik w KM nie mówi jeszcze nic o kosztach użytkowania ani o wygodzie.

  • WLTP nie jest gwarancją spalania w Twoich warunkach. To punkt odniesienia, nie obietnica.
  • Mild hybrid nie oznacza elektryka. To wsparcie silnika, a nie możliwość jazdy bez spalin.
  • Full hybrid też nie jest plug-inem. Nie ładujesz go z gniazdka, tylko odzyskujesz energię podczas jazdy.
  • LPG daje duży zasięg, ale wymaga trochę innego podejścia do tankowania i planowania trasy.
  • 4x4 w Bigsterze jest nowoczesne i praktyczne, ale nie zmienia tego auta w ciężką terenówkę.
  • Różnice między wersjami zależą też od wyposażenia i homologacji, więc przy zamówieniu zawsze warto sprawdzić konkretną konfigurację.

To właśnie dlatego przy Bigsterze nie polecam patrzeć wyłącznie na hasło marketingowe. Lepszy efekt daje spokojne zestawienie dwóch albo trzech wersji z własnym stylem jazdy. Wtedy bardzo szybko widać, czy ważniejszy jest automat, LPG, 4x4 czy po prostu możliwie prosta benzyna z lekką hybrydą.

Bigster wygrywa wtedy, gdy silnik pasuje do sposobu jazdy, a nie do katalogu

Jeśli mam zamknąć temat jednym zdaniem, powiedziałbym tak: w Bigsterze nie ma jednego najlepszego silnika, jest za to cztery sensowne odpowiedzi na cztery różne potrzeby. Hybrid 155 jest najwygodniejszy w mieście. Mild hybrid 140 jest najprostszy w odczuciu i bardzo rozsądny na trasie. Mild hybrid-G 140 najmocniej broni się kosztami paliwa i zasięgiem. Hybrid-G 150 4x4 daje największą wszechstronność, gdy auto ma wychodzić poza zwykły asfalt.

Gdybym dziś doradzał zakup, najpierw pytałbym nie o moc, tylko o to, ile masz miasta, ile trasy, czy chcesz automat, czy LPG i czy naprawdę potrzebujesz 4x4. Dopiero potem wybiera się konkretną odmianę. Przy takim podejściu Bigster przestaje być tylko kolejnym SUV-em z ofertą silnikową, a zaczyna być samochodem dobranym do realnego życia.

Jeżeli chcesz kupować rozsądnie, patrz na napęd, skrzynię i zasięg, a dopiero później na nazwę wersji. W tym modelu to właśnie te trzy elementy robią największą różnicę w codziennym użytkowaniu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Do jazdy miejskiej i w korkach idealny jest Hybrid 155. Dzięki możliwości jazdy w trybie elektrycznym (do 80% czasu w mieście) i automatycznej skrzyni biegów, zapewnia komfort i niskie spalanie w warunkach miejskich.
Tak, Mild Hybrid 140 z manualną skrzynią biegów to rozsądny wybór na trasy i codzienne dojazdy. Oferuje prostszą konstrukcję, dobre spalanie i wystarczający moment obrotowy, bez zbędnej złożoności pełnej hybrydy.
Wersja Mild Hybrid-G 140 z instalacją LPG to najlepsza opcja. Zapewnia łączny zasięg ponad 1400 km i znacznie niższe koszty eksploatacji dzięki możliwości tankowania LPG. Idealna dla osób pokonujących duże przebiegi.
Hybrid-G 150 4x4 to wszechstronny napęd, idealny na gorsze drogi, śnieg czy holowanie przyczepy. Oferuje zwiększoną trakcję dzięki elektrycznemu napędowi tylnej osi, ale nie jest to klasyczna terenówka z reduktorem. To praktyczny kompromis na trudniejsze warunki.
Pełna hybryda (Hybrid 155) pozwala na jazdę wyłącznie na silniku elektrycznym, zwłaszcza w mieście. Miękka hybryda (Mild Hybrid 140) jedynie wspomaga silnik spalinowy przy ruszaniu i przyspieszaniu, nie umożliwiając jazdy bezemisyjnej.

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

dacia bigster silniki dacia bigster napędy dacia bigster hybryda
Autor Karol Lewandowski
Karol Lewandowski
Nazywam się Karol Lewandowski i od ponad 10 lat zajmuję się analizą rynku motoryzacyjnego oraz tworzeniem treści związanych z tą tematyką. Moje doświadczenie obejmuje zarówno badania nad nowymi technologiami w branży, jak i oceny trendów rynkowych, co pozwala mi na dostarczanie czytelnikom rzetelnych informacji. Specjalizuję się w zagadnieniach związanych z ekologicznymi rozwiązaniami w motoryzacji oraz nowinkami technologicznymi, które zmieniają oblicze transportu. Moje podejście do pisania opiera się na starannym sprawdzaniu faktów oraz uproszczeniu skomplikowanych danych, aby każdy mógł łatwo zrozumieć istotę poruszanych tematów. Zależy mi na tym, aby dostarczać aktualne i obiektywne informacje, które pomogą moim czytelnikom podejmować świadome decyzje. Dążę do budowania zaufania poprzez transparentność i rzetelność moich publikacji, co jest kluczowe w dynamicznie zmieniającym się świecie motoryzacji.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz